Sentencja

Żeglarz jest z natury człowiekiem o optymistycznej psyche. Inaczej nie wyruszyłby na groźne zawsze, morze.

Sens życia

Bo w życiu chodzi o to, by bardziej być niż mieć. Niestety nie jest to teraz bardzo popularne.

Licznik

poniedziałek, 23 lutego 2015

O kogutach, kostkach i piętach.



   Długo nic nie pisałem, a w tym czasie koledzy zamknęli parę kadłubów, albo przynajmniej wręgi postawili na holdingu. Zazdrość mnie zżera ale muszę jeszcze poczekać bo za zimno na budowanie Quarka w pomieszczeniu bez ogrzewania. Ale nie znaczy to, że nie robię nic związanego z Setką. Staram się wykonać okucia masztu. Po rozmowach z Piotrkiem z Tinefa postanowiłem że moja stopa masztu będzie miała zawias dzięki któremu sam będę mógł postawić maszt. Jak zwykle im dalej w las tym więcej drzew. Zaprojektowałem okucie które spełnia moje wymagania. Skracając swój maszt o 2 cm miałem wzór do wygięcia blachy, która będzie trzymała maszt. 



     Aby ją zgiąć musiałem zaprojektować profesjonalne narzędzie które najprawdopodobniej opatentuję małą giętarkę komputerową. Ale po wyliczeniu kosztów materiału poszedłem porozum do głowy i zrobiłem to co widać na zdjęciu niżej. Sprawdziła się doskonale. Trochę sobie pokręciłem kluczem 17 po przymierzałem i mam fajnie wygięte blach. 

 Kogut jeszcze dwa miesiące temu nie wiedziałem że to się tak nazywa okucie topowe masztu. Przy moim trzeba jeszcze trochę pospawać i będzie wszystko. Dwie rolki do przodu i dwie rolki do tyłu tak na wszelki wypadek.


 Pięta w komplecie bez śrub i z przodu które po postawianiu masztu będą go trzymały na miejscu.


Z tytułu została kostka. Na zdjęciu kostka przegubu maszt - bom wraz z częścią pięty.



Nie napiszę ile godzin to robiłem. Ale jedno wiem i rozumiem już dlaczego okucia tyle kosztują.


piątek, 6 lutego 2015

Genaker


Zabrałem się za szycie genakera. Kupiłem pomarańczowy ortalion. Wyrysowałem bryty na nim i wyciąłem przy pomocy "ciepłego noża". Film poniżej. 




Następnie wykonałem wzmocnienia narożników. Jak zwykle trochę przekombinowałem . Zrobiłem trochę bardziej rozbudowaną wersję niż Janusza. Tutaj zdjęcie.



No i na koniec już całkiem szybko zszyłem bryty





Muszę jeszcze obszyć cały żagiel ale zrobię to dopiero wtedy gdy wyrównam końce żagla. A to dopiero jak rozwinę żagiel gdzieś na równej przestrzeni. Wtedy też zakuję otwory dla mocowania szekli.

wtorek, 20 stycznia 2015

Mała rzecz a cieszy

    Każdy z nas (przynajmniej tak mi się wydaje) walczy o sponsora. Szukamy źródeł pozyskania rzeczy i materiałów potrzebnych do wykonania upragnionego jachtu. Po raz pierwszy zdarzyło mi się, że zamiast odpowiedzi na maila dostałem przesyłkę z wyrobami, o których pisałem w mailu. I za to chciałbym bardzo podziękować Firmie Malexim. Życzył bym każdemu takich sponsorów. Dostałem wszystkie materiały potrzebne do pomalowania masztu i bomu. 





niedziela, 14 grudnia 2014

Beaujolais Nouveau

  No i wyszło! Jeśli chodzi o procent wykonania Quarka to mam w pobliżu 12 % czyli Beaujolais Nouveau. Dzisiejsze osiągnięcia uczciłem dobrym piwem wypitym razem z żoną. Mam wręgi, odlany balast, kupę nierdzewki, i sklejoną płetwę sterową. W zimie mam zamiar zrobić ster do końca, handrelingi, okuć maszt. Wtedy będę miał już niezłego mózgotrzepa. Ale gdzie tam do spirytusu CDCH (czysty do chromatografii (99 %)). 

Wykonane ostatnio wręgi to C, D, E.





wtorek, 9 grudnia 2014

Lenistwo

Dzisiaj zrobiłem mało ale nie miałem mocy. Dokładnie wyciąłem  do końca sklejkę na ster a następnie ją skleiłem. Będzie co obrabiać jak już zamknę szkutnię w pokoju syna. Nie będę miał serca pomalować wewnątrz Quarka na jakiś kolor zostaje tylko bezbarwny lakier, bardzo podobają mi się słoje na sklejce. 


Płetwa steru z moją frodostopką w tle


Układ słoi na wrędze E

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Wręgi cd

         Wczoraj napisałem jakie mam plany na dzisiaj i chyba po raz pierwszy udało mi się zrobić wszystko według założeń. Przykleiłem wręgę E do sklejki i skleiłem wręgę C z jednej strony. Oczywiście węzłówki są tak samo szerokie jak w projekcie (niestety komplet pierwszych węższych węzłówek pójdzie do pieca). Wyciąłem jeszcze dwie warstwy sklejki na ster. Tak że mam już 4. Można zacząć go sklejać. Zajęło mi to wszystko 4 godziny.




niedziela, 7 grudnia 2014

O wręgach, falach radiowych i cząstkach atomów

         Dawno nie pisałem a dużo się działo. Po pierwsze zdałem egzamin radiooperatora urządzeń radiowych krótkiego zasięgu. Jak wiecie nie lubię wydawać pieniędzy niepotrzebnie. Zajrzałem na stronę UKE i okazało się, że aby uzyskać to świadectwo trzeba zdać egzamin z 400 pytań. Wszystkie znajdują się w pliku pod stroną. Harmonogram egzaminów też tam był. Zapłaciłem całe 125 PLN. Mogłem przystąpić do egzaminu (wybrałem Szczecin bo mam do niego najbliżej). Teraz czekam, aż listem poleconym przyjdzie do mnie dokument. Podaję link do  Strony UKE o uprawnieniach SRC

     Ponieważ mój syn znowu jest na obozie kondycyjnym (fajnie jest mieć w domu sportowca w kadrze narodowej), więc moja szkutnia znowu zaczęła  działać. Zrobiłem wręgę E i przygotowałem wszystkie elementy na wręgę C-jutro ją będę kleił, jednocześnie klejąc sklejkę do wręgi E. Zazdroszczę tym, którzy mają przestrzeń, w której mogą robić Setkę. No, ale niedługo minie zima i wtedy przeniosę się do miejsca gdzie będzie już robiona Setka do końca. Jakoś nie liczę godzin pracy nad setką ale wydaje się mi, że jakoś tak robię już ją z 60 godzin, ale na razie wcale nie uważam, że się przepracowuję. W zimie miałem zrobić wręgi i ster i raczej mi się to uda.



      No i w końcu mam nazwę dla swojej Setki. Cały czas była koło mnie tylko o tym nie wiedziałem. Oczywiście wiąże się z tym historia. Po raz pierwszy plany Setki zobaczyłem w katalogu projektów Janusza Maderskiego, który kupiłem w sklepie żeglarskim w Katowicach. Czekałem wtedy na pociąg do domu (po wykładach z fizyki w Pałacu Młodzieży). Na tych wykładach po raz pierwszy usłyszałem o bardzo małych cząstkach mniejszych niż atom. Tak też nazywał się klub fizyczny, do którego się zapisałem był to Quark. Od dzisiaj moja Setka to nie ona tylko Quark.