Sentencja

Żeglarz jest z natury człowiekiem o optymistycznej psyche. Inaczej nie wyruszyłby na groźne zawsze, morze.

Sens życia

Bo w życiu chodzi o to, by bardziej być niż mieć. Niestety nie jest to teraz bardzo popularne.

Licznik

niedziela, 14 września 2014

Sklejki ciąg dalszy

Wiem, że włożyłem kij w mrowisko informacją o sklejce za 65 PLN/arkusz ale okazało się że jest to sklejka która składa się tylko z 4 warstw. Trochę mało rozmawiałem z Januszem i powiedział że będzie miała małą wytrzymałość. Dlatego ja rezygnuję z zakupu tej sklejki.

Ale nie rezygnuję z zakupu sklejki. Skip Max zaproponował sklejkę za 85 pln jeśli dowie się ile warstw ma ta sklejka. I będzie miała więcej niż 8 warstw to ją kupię oczywiście, będę się starał aby kupiło ją jak najwięcej setkowiczów bo wiadomo że koszt jednostkowy będzie mniejszy. Prosił bym Skipa o informację gdzie znalazł ofertę w jakiej miejscowości.

 

niedziela, 7 września 2014

Tania sklejka czyli kupą mości Panowie

Aby budować setkę trzeba mieć sklejkę. Janusz napisał że na jacht potrzeba 19 arkuszy. Zaproponował też abym kupił  sklejkę z allegro. Jest tylko jeden problem trzeba kupić 100 arkuszy. Ale za to jeden kosztuje nie 140 ale tylko 65 PLN. To znacząca różnica więc proszę wszystkich którzy chcą startować w regatach a jeszcze nie mają jachtu ani sklejki aby przemyśleli zakup tej jeśli by się nas zebrało 5 to każdy by miał sklejkę na jacht za 1300 a nie za 2500. To na pewno znacząco obniży koszt jachtu. Ponieważ i tak większość z nas będzie laminowała cały kadłub z zewnątrz to myślę, że można 10 mm zamienić na 9 mm. Oczywiście jeśli ktoś inny jest zainteresowany sklejką 9 mm w takiej cenie to też zapraszam do kontaktu. Na oferty czekam do 14 września. Pozdrawiam wszystkich którzy chcą brać udział w regatach.


W tym poście będę pisał kto ile bierze. Mam naprawdę nadzieję że do 14 września będzie to 100 płyt


Ja biorę 20 płyt
Wojtek Maros 15 płyt
Piotr Poprawski 20 płyt
Filip Wiśnik  20 płyt

PS.

Rozmawiałem z Januszem aby było wszystko ok trzeba będzie położyć na dno i burty włókninę 800 g. czyli uzyskać większą sztywność. A w przypadku pokładu wzrost masy będzie wynosił ok 5 kg. Tak że wydaje się mi że jest to super rozwiązanie.

sobota, 26 lipca 2014

Przemyślenia

Mam patent żeglarza. Ale długo (mamuty go pamiętają). Zdecydowałem się na start dlatego, że jest on dopiero za 800 z hakiem dni. Dużo czasu - można spokojnie łódkę zrobić (tak myślę). A co najważniejsze  to podszkolić się. Oczywiście polskie przepisy mówią, że już mam za dużo, bo jachtem do 7,5 metra to mogę pływać bez patentu. Ale nie wiem czy w przypadku regat przez Atlantyk nie jest to trochę pomoc dla zusu (to nie błąd że małymi literami).

"Jak szaleniec chce to niech płynie może emerytury nie będziemy płacić". 

Nie jestem szaleńcem. Dla otoczenia to trochę tak, no bo w takiej łódce przez taki szmat wody. Zdaję sobie sprawę ile się muszę nauczyć, aby w miarę spokojne móc wyjść z portu na wielką wodę. Ale mam na to te 800 dni. 

Blog ten będę się starał pisać tak, aby był poradnikiem jak zbudować jacht i jak się przygotować do regat. Przynajmniej jak te przygotowania wyglądają w moim przypadku.
Zamierzam przepłynąć Atlantyk i wrócić. Za bardzo się związuję z rzeczami, które zrobię, albo mam i nie wyobrażam sobie sprzedaży jachtu (tego pierwszego mojego jachtu). Nie będzie on budowany jak najszybciej, bo to tylko na jeden rejs. Ale postaram się jak najtaniej. Nie lubię przepłacać no i trochę mnie na to nie stać (zwykły pracownik jestem).

Będę w blogu zadawał pytania i mam nadzieję, że może ktoś na nie odpowie. 

Pierwsze pytanie to silnik co sądzicie o 

Zipp Marine 4.0



czwartek, 17 lipca 2014

Kotwica

Jak już mówiłem robię trochę od tyłu. W pracy jakiś rok temu jak było luźniej więc wyciąłem z blachy nierdzewnej części na kotwicę do jachtu (jeszcze wtedy nie myślałem o Setce). A teraz jak była chwila czasu to poprosiłem kumpla aby to wszystko pospawał do kupy. No i w ten sposób stałem się posiadaczem kotwicy. Żona mówi że mam już 3 kotwice (Mateusza, Adę i Błażeja) to moje dzieci. Coś w tym jest. Ale ich zdjęć nie umieszczę, kotwicy z nierdzewki tak.


Jeszcze trzeba wyczyścić spawy i będzie super, Ale tak jak jest już mi się bardzo podoba. Ramie ma 70 cm, a łapa 50 cm waga 9 kg. Wiem mogła by być mniejsza, ale od nadmiaru wagi kotwicy głowa nie boli.

sobota, 5 lipca 2014

Kil

No i w końcu mam kil a właściwie dwie połówki ołowiane, ale może od początku.

Zaczęło się dosyć dawno bo 27 kwietnia, od zrobienia formy ze styropianu który zaszpachlowałem gładzią która została z remontu domu.


Potem to oszlifowałem i pomalowałem na niebiesko aby zobaczyć nierówności


Potem zalałem to zaprawą i tu popełniłem parę błędów pierwszy to taki że kupiłem tani worek jakieś zaprawy który wysychał 3 tygodnie, drugi to taki że nie pomalowałem wzorca lakierem wodoodpornym tylko dobrze natłuściłem.


A i tak jak wyciągałem kil ze styropianu to się forma trochę pokruszyła, no to skleiłem to klejem do płytek. Jednocześnie na zewnątrz owinąłem to drutem i zaszpachlowałem ten drut (takie zbrojenie).


Odczekałem trzy tygodnie no i dzisiaj zaczęło się. Po pierwsze skruszyłem trochę gliny . Od kumpla wziąłem dwie stare felgi (dokładnie od kadeta ) z jednej wyciąłem środek  i zespawałem obydwie. Postawiłem to na cegłach z boku doprowadziłem tunel z blachy do którego podłączyłem dmuchawę do pieca. Wszystko oblepiłem gliną no i tak powstał mój piec. Do niego włożyłem cztery cegiełki z ołowiu.  




Odpaliłem i zaczęło się topienie ołowiu po dziesięciu minutach ołów był płynny więc zalałem nim formę.



Po wyjęciu tej połówki okazało się że forma pękła ale druty nie pozwoliły jej się rozpaść. Więc wyłożyłem ją folią aluminiową. I wylałem drugą połówkę.


Mam więc obie połówki kila a forma przy wyjmowaniu drugiej części kila rozpadła się ale mi już nie będzie potrzebna. Poszło mi na roztopienie ołowiu pół dziesięciolitrowego wiaderka  miału. 

Odlewnia została rozłożona glina i forma wyrzucona. A połówki kila ważą trochę więcej niż jest w projekcie bo po 54 kg. Ale nie jest źle. Jestem bardzo zadowolony. 

czwartek, 1 maja 2014

Nierdzewka

Przy mojej Setce trochę się dzieje. Nie skończę kadłuba w tym roku dlatego jesienią będę robił wręgi a teraz zajmuję się okuciami, robię formę do bulby, może żagle uszyję. Niby łódka drewniana ale trochę złomu w niej będzie. Tak naprawdę poza okuciami masztu i koszem dziobowym to na zdjęciu jest wszystko co jest potrzebne. Jak pisałem kumple pospawali ja prawie wszystko wypolerowałem i jest OK. Ale powiem wam wykonanie okuć to nie taka prosta sprawa. Nierdzewka strasznie ciągnie i podczas spawania powinna być dobrze unieruchomiona . Ja używałem form drewnianych to był błąd, trochę pościągało. Ale frez i frezarka z ruchomym stołem się sprawdziła.Wszystko OK. Na okuciach steru to całą łajbę można powiesić.



czwartek, 17 kwietnia 2014

Światło topowe

Janusz Maderski  w swoim blogu o rejsie pisał o świetle topowym z małego chińskiego marketu. Pomyślałem że sobie zrobię sam swoje. Mam w miejscowości zaprzyjaźniony sklep elektroniczny w którym są bardzo dobre panele diodowe. Mają one bardzo ważną zaletę są wodoodporne. Trzeba tylko dorobić obudowę. W sklepie który kiedyś był Hitem można kupić zamykane kubki z tworzywa za całe 3 PLN. Diody kosztowały 36 PLN. No i śrubki z nierdzewki całą 10. Wykorzystałem też trzy nakrętki plastykowe z 11 kilogramowych butli gazowych. Na zdjęciach jak to składałem i jak świeci pobór prądu 0.3 A. Blacha to kawałek parapetu z aluminium.
Diody zamocowane do 2 nakrętek plastikowych z butli plus nakrętka jako dystans od blachy


Kubek i obejma wycięta z blachy aluminiowej

Złożona całość jeszcze bez uszczelki i przelotki dla kabla

Świeci naprawdę jasno.